Ostrożność to podstawa
Nie wolno brnąć naprzód nogami po dnie. Potem biorą głęboki wdech i kontynuują ćwiczenie. Początkujący wykonują w tym czasie ćwiczenie 6, a potem 7 - pierwsze pojedynczo, drugie parami. W trakcie ćwiczenia 6 zachęcamy ich do tego, żeby energicznie ciągnęli rękami, a nogami dotykali dna. Ćwiczenie to, jeśli odbywa się w wodzie i do pasa, jest znacznie łatwiejsze. Radzimy więc stopniować głębokość wody: najpierw do pasa, potem do pach, a wreszcie do barków. Uważajmy, by ćwiczący zanurzali głowy głęboko w wodzie, ponieważ wtedy szybciej poczują, że woda ich unosi i że do tego nie jest potrzebne opieranie się nogami o dno. Po 10 minutach początkujący przechodzą do ćwiczenia 7. Staramy się w nim o to, żeby pomoc była coraz luźniejsza, to znaczy żeby ręce pomagającego i ćwiczącego nie zahaczały się silnie, ale żeby ćwiczący co najwyżej lekko trzymał ręce pomagającego. Tutaj też trzeba zwracać uwagę na to, by głowa całkowicie zanurzała się w wodę. Wzmacnia to uczucie pewności przez sam fakt, że woda zaczyna unosić ciało ku powierzchni.